Po raz kolejny ewolucja pokazuje swój "pazur". Mikrobiolodzy i immunolodzy opublikowali pracę, w której starają się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważana za "normalną" temperatura ciała ludzi wynosi właśnie 36,8 stopni Celsjusza. Ciekawe są nie tylko same wyniki badań, ale także ich konsekwencje - zwłaszcza dla lekarzy, dla których ewolucja gatunków nie jest tylko "ciekawą hipotezą". Praca jest bowiem kolejnym przykładem na to, że w wielu przypadkach zmniejszanie gorączki lekami objawowymi wcale nie jest dla naszego organizmu najlepszym rozwiązaniem i niekoniecznie pomaga nam szybko wrócić do zdrowia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeziębienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeziębienie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 stycznia 2011
sobota, 8 stycznia 2011
Niekonwencjonalne ≠ naturalne ≠ bezpieczne
Ukazała się publikacja (British Medical Journal) opisująca negatywne efekty uboczne stosowania tzw. medycyny alternatywnej czy niekonwencjonalnej. Australijscy badacze przeanalizowali informacje ze specjalnej bazy danych, do której pediatrzy zgłaszają przypadki rzadkich schorzeń u dzieci i wiążą je ze stosowaniem metod medycyny alternatywnej. Raporty dotyczyły dzieci w wieku od urodzenia do 16 lat, a efekty uboczne opisywano w “skali” od łagodnych aż po śmiertelne (Artykuł z portalu Badania.net)
Etykiety:
Blog,
fałszywe leki,
Medycyna,
medycyna alternatywna,
Nauka,
niebezpieczna terapia,
placebo,
przeziębienie,
pseudoterapia,
rozsądne leczenie,
suplementy
sobota, 4 kwietnia 2009
"Leczenie" grypy i przeziębienia
Za każdym razem jak jestem w aptece, ludzie wykupują w ogromnych ilościach "leki" na grypę, kaszel, ból gardła. Żaden z nich nie sprawia wrażenia chorego. Część z ludzi w kolejce wręcz prosi farmaceutów o witaminy, wapno, rutynę, itp. W opublikowanych w Polsce badaniach (Pentor) okazało się, że prawie wszyscy Polacy kupują tego typu środki. Co więcej - często są one zalecane przez lekarzy.
Czemu o tym piszę? Ponieważ nigdy nie udowodniono jakiegokolwiek wpływu takich preparatów na czas trwania przeziębienia, częstość ich występowania ani na poprawę stanu ogólnego osób, które je stosują. A już na pewno nie zabezpieczają przed ponowną infekcją (wbrew temu co słychać często w reklamach).
Czemu o tym piszę? Ponieważ nigdy nie udowodniono jakiegokolwiek wpływu takich preparatów na czas trwania przeziębienia, częstość ich występowania ani na poprawę stanu ogólnego osób, które je stosują. A już na pewno nie zabezpieczają przed ponowną infekcją (wbrew temu co słychać często w reklamach).
Subskrybuj:
Posty (Atom)